BÓG ANNY
muzyka: Andrzej Rejman
słowa: Jan Wołek


Wierzyłaś głupia, że Go wzruszy 
I niemowlęcym wdziękiem zwali z nóg 
Klarowność wielka twojej duszy 
Azymut jasny twych dróg 
I miała Go zniewolić jak hipnoza 
Mieszkając w ciele co jak wielki wrak
Ta dusza bardziej krucha niż mimoza 
Jak w kurniku rajski ptak 

Mówiono, że Bóg Anny 
Ten co odszedł precz 
Styl miał nienaganny 
Lecz nie w stylu rzecz 
Nie w stylu rzecz 
Choć zimny był Bóg Anny 
Ocet, sól i żółć 
Pacierz poranny i wciąż 
Od słowa wróć do słowa wróć 

Gdy pytasz mnie skąd ja wiem to wszystko
Że tak się spętał supeł dusz 
Ty pytasz mnie skąd ja wiem to wszystko 
Bywałam Anną już 

Mówiono, że Bóg Anny 
Ten co odszedł precz 
Styl miał nienaganny 
Lecz nie w stylu rzecz 
Nie w stylu rzecz 
Choć zimny był Bóg Anny 
Ocet, sól i żółć 
Pacierz poranny i wciąż 
Od słowa wróć do słowa wróć 

Lecz w głowie kracze 
Ta myśl jak kruk 
Nie wraca raczej 
Były Bóg